... Lecimy dalej. Po supportach byliśmy już niesamowicie pozytywnie nastawieni na to co miało za chwilę się stać. Punkt 18 ja z niecierpliwością czekam na wejście moich bohaterów na scenę. Za chwilę tam wejdą, widać już dekoracje przygotowywane na tą część. I stało się! Widzę jak pierwszy na scenę wchodzi Tom, a za chwilę za nim Sergio, Chris i Ian. Zobaczyłam te mordki przed sobą i od razu się uśmiechnęłam od ucha do ucha, przecież spełniałam właśnie swoje marzenia, niesamowite, Oni, Moi "Przyjaciele" przede mną. Łzy szczęścia napłynęły do oczy i ogromny okrzyk radości na widok zespołu Kasabian. Zaczęli grać. Usłyszałam pierwsze dźwięki "Days Are Forgotten" mówiłam w poprzednim poście, że to pierwsza piosenka, którą od nich usłyszałam, więc było to dla mnie coś pięknego. Razem z grupą fanów tego zespołu pośród miłosników Papryczek wykrzykiwaliśmy teksty piosenek, aż nadeszło "Fire"! Wtedy nikt nie stał w miejscu, każdy skakał ile siły, ruszaliśmy w pogo i robiliśmy ścianę, fakt faktem trochę nas poturbowali o czym świadczyły siniaki na każdym, widocznym miejscu skóry, ale warto było mimo tych kilku przebarwień. Tą piosenką pokazali, że mają w sobie prawdziwy ogień. Występ na Impact Fest nie był pierwszym pobytem "Kasabian" w Polsce, grali Oni już w roku na Opener'ze w 2010 roku. Pokochali polską publiczność i wrócili. Wyczekuję kolejnego koncertu moich ulubieńców w naszym kraju i od razu kupuję bilet.
Setlista:
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Pamiątkowe zdjęcie z najgorętszego koncertu na świecie:
-
A tak zapraszali na koncert:
Jak widać skutecznie :)
Jak sobie przypomnę szał wszystkich fanów pod sceną na pierwsze dźwięki "Days Are Forgotten" to wpadam w śmiech :D
OdpowiedzUsuńNawet nie musiałyśmy skakać w górę, tysiące ludzi unosiło nas własną siłą! Niesamowite! / Maria