czwartek, 24 października 2013

Green Day

Cześć,


No, więc to już chyba ostatni mój post na tym blogu, chociaż nie wiem, może czasem tu jeszcze zajrzę i coś
napiszę. Nie mam dzisiaj totalnie weny, więc moja notka dzisiaj nie będzie zbytnio długa, mimo iż piszę o przyjemnym dla mnie temacie. Poświęcam go koncertowi popularnego wśród młodzieży zespołowi- Green Day! Moja Mańka nie miała  z kim jechać, a bardzo ich kocha. Pomyślałam sobie, że ja również bardzo ich lubię, znam całkiem sporo piosenek, czemu nie, zawsze można się świetnie bawić, a to kolejna okazja do świetnych wspomnień. 18 czerwca 2013,  biegnę szybciutko do Maryńki i wsiadamy do samochodu, podekscytowane jak zawsze. Pojechałyśmy z jej mamą do Łodzi na Atlas Arenę, byłyśmy stosunkowo wcześnie, bo udało nam się wejść i podbiec do samych barierek odgradzających Golden Circle z Płytą, więc byłyśmy bardzo zadowolone. Support "All Time Low" dał mocnego "kopa" do dalszej zabawy. Green Day wchodzi na scenę, Marysia łzy w oczach wszyscy zaczynają krzyczeć, piszczeć, cudnie! Koncert bardzo energetyczny, pogo na samym środku płyty, lekkie ściany, super. Billie śpiewa świetnie, jego kontakt z publicznością to coś pięknego, jeden chłopak wszedł na scenę podczas piosenki "Longview" (2 filmik), a Armstrong się uśmiechnął i dał mu szansę na poznanie i wręczył mu gitarę, niezapominane przeżycie dla niego, zazdroszczę bardzo! Ogólnie event naprawdę oceniam bardzo dobrze, pozdrawiam również kolegę, który coś do mnie mówił przez połowę koncertu, ale przez głośną muzykę w ogóle go nie zrozumiałam, gorące buziaki! Piosenki, które zapadły mi w pamięć to: fragment: "Wake Me Up When September Ends", "American Idiot", "Oh Love", "Holiday", "King For A Day" i "Boulevard of Broken Dreams". Był to już trzeci występ Green Day w Polsce, poprzednie dwa odbyły się: 10-12 listopada 1991 w trzech różnych miastach i miejscach i 7 czerwca 2005 roku. Mamy nadzieję, że skoro tak nas lubią wrócą jeszcze nie raz i będziemy mogli znów przeżywać te emocje i bawić się razem z nimi. Po wszystkim bez siły, w znakomitych humorach wróciłyśmy do Skierniewic bardzo okrężną drogą, ale mimo wszystko było dużo śmiechu, nawet z depresją pokoncertową. Życzę Wam miłego wieczoru i powodzenia w jutrzejszym dniu!:)


Filmiki z koncertu: 
Setlista: 
  1. (with fan brought on stage to sing along)
  2. (Tour debut, only two first verses)
  3. (With a fan on guitar for part of the song)
  4. She 
  5. Encore:

6 komentarzy:

  1. ehh... szkoda, że mnie tam nie było...

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłem i jak najbardziej polecam jechać następnym razem, niezapomniane chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zespół:-***

    OdpowiedzUsuń
  4. 22 yr old VP Sales Salmon Portch, hailing from Le Gardeur enjoys watching movies like Joe and Electronics. Took a trip to Mana Pools National Park and drives a Mercedes-Benz 540K Spezial Roadster. przejdz do strony internetowej

    OdpowiedzUsuń